Katalizatory w związkach międzyludzkich nie chemicznych

Okazuje się, że pojęcie katalizatora zostało przeniesione z chemii także na inne dziedziny, niekoniecznie nauki, a związków międzyludzkich. To bardzo dobre określenie na wydarzenia, które często wyrywają nas z beznadziei, z marazmu, które przyspieszają życiowe decyzje i wymuszają zmiany. Oczywiście często, gdy mamy do czynienia z taką sytuacją, którą nazwiemy później katalizatorem, wydaje nam się, że stała się tragedia, że nasze życie runęło w gruzach, ale po jakimś czasie okazuje się, że wcale nie jest tak źle. Często wręcz przeciwnie.

Wyobraźmy sobie parę, która już dawno się nie kocha, ale wzięli wspólnie kredyt na mieszkanie, kupili je i zamieszkali razem. Niestety gdzieś, w międzyczasie, uczucie się wypaliło i nie tylko niewiele już ze sobą mają wspólnego, ale nawet nie za bardzo mają ze sobą o czym rozmawiać. Jednak trwają w tym stanie, bowiem żadne z nich nie chce stracić pieniędzy, które zainwestowało. Nagle ona odkrywa, że on ma romans lub on bierze do ręki jej telefon komórkowy i znajduje pikantne wiadomości od kolegi z pracy. Wybucha wielka kłótnia, podczas której, po raz pierwszy od lat są ze sobą szczerzy. Często bowiem trzecia osoba staje się katalizatorem tego, aby związek, który już dawno nie jest taki, jak być powinien wreszcie się skończył. Choć boimy się takich sytuacji, bo one często wyrywają nas ze stanu spokoju, to jednak ostatecznie sprawiają, że nasze życie zmienia się na lepsze. Warto więc je docenić.